Takie pytanie pojawiło się w wynikach Google i na określonych stronach –  zobaczymy więc,  jakie informacje podają pewne źródła. Przykładowo strona rapidial translation podaje, że aby zostać certyfikowanym tłumaczem medycznym, trzeba ukończyć kurs, do tego obowiązkowy.

Przyznam, że wieloletniej karierze tłumacza nigdy nie spotkałem z polskim kursem obowiązkowym na tłumacza medycznego. Kogo obowiązuje ten kurs? Aż człowiek zaciekawił się tym, co może być dalej.

Co dalej podaje strona o tłumaczeniach medycznych?

Że – ogólnie rzecz biorąc – kurs ów uczy podstaw tłumaczenia (sic!) i że obejmuje co najmniej 40 godzin. W czasie „co najmniej 40 godzin” na pewno nikt nie nauczy nas tłumaczyć, a tym bardziej przekładać dokumentów medycznych które są nieraz niezwykle skomplikowane i zaawansowane językowo i pod względem terminologii fachowej z dziedziny medycyny.

Czy uczelnie nie uczą tłumaczenia medycznego?

Zaś podstaw tłumaczenia uczy się tłumacz na studiach filologicznych prowadzonych przez wyższe uczelnie w Polsce. Następne zdanie artykułu to już niezły lapsus językowy – cytuję:

„Chociaż nie ma wyłącznego certyfikatu dla tłumacza medycznego wystarczą certyfikaty tłumacza medycznego”. Czyli masz certyfikat, chociaż go nie masz. Masło maślane alias tautologia.

Jakie biura tłumaczeń wykonują tłumaczenia medyczne?

Rzetelność źródła dla tłumacza medycznego

W tym momencie zaczynają czytelnika ogarniać wątpliwości, czy aby artykuł nie jest na pewno automatycznie przerzuconym tłumaczeniem z języka angielskiego, sądząc po błędach językowych. I to ma być źródło wiedzy dla osób chcących tłumaczyć dokumenty medyczne w Polsce? 

Ile zarabia tłumacz medyczny?

Dodajmy, z wieloletniego doświadczenia w tłumaczeniach medycznych, że ukończenie filologii zazwyczaj nie wystarcza do translacji wysoce fachowych i nasyconych żargonem lekarskim dokumentów zagranicznych. Sam fakt, już lekarze stosują skróty polskie zamiennie z angielskimi, zarówno z USA jak i reszty świata, a nie raz jeszcze pojawia się szczątkowo łacina, komplikuje zadanie translatorskie. Więc sama stawka za tłumaczenie medyczne niewiele mówi, gdy nie skonfrontujemy jej z ilością roboczogodzin dla wykonania zadania. Może się okazać, że cały poświęcony na tłumaczenie 3 stron jest realną ilością czasu i w tym momencie stawka 56 złotych za stronę (nawet jeśli doliczymy 50% za tłumaczenie specjalistyczne) da w przeliczeniu dniówkę jak godzina pracy przy montażu drzwi!

O Tłumaczeniach medycznych – czytaj tutaj: budowa komórki- tłumaczenia medyczne

Dokształćmy się dalej –  jakie „informacje” albo pseudo informacje podaje wspomniane źródło na temat znaczenia „certyfikatu tłumacza medycznego”.

Przykładowo, dowiadujemy się że uzyskanie tego certyfikatu pozwala na zdobycie większej wiedzy, gdyż „kursy w pewnym stopniu uczą tematu”. Dziękuję za tę chwilę szczerości autora, kursy uczą w pewnym stopniu.

Wiedza medyczna – z tego cyklu czytaj artykuł: miologia co się tłumaczy jako nauka o mięśniach

Czy reklama tłumacza medycznego jest napisana po polsku?

Dowiadujemy się również, że „posiadając certyfikaty potencjalny pracodawca będzie miał więcej zaufania przy zatrudnieniu”. Z powyższego zdania jasno wynika, że potencjalny pracodawca posiada certyfikaty! Filologa piszącego teksty reklamowe gramatyka polska też obowiązuje, należy pisać poprawnie w języku polskim. Albo zainwestować w porządne tłumaczenie języka angielskiego!

Zaproponowana składnia przypomina humorystyczny napis w schronisku: „wychodząc prosimy o odniesienie pościeli”. Czyli: wychodzimy i prosimy. Imiesłów to trudno zagadnienie gramatyczne, jak widać dla niektórych piszących – za trudne.

Certyfikat dla tłumacza medycznego  – National board of certification for medical interpreters.

Na ten certyfikat powołuje się autor (czy też robot piszący-tłumaczący omawiany artykuł), mieszając przy tym informacje na temat certyfikacji CMI z banialukami i andronami typu:: „tak długo jak posiadasz prawnie uznane certyfikaty będą one wiążące w odpowiednich ustawieniach”. Jakie ustawienia dotyczą tłumaczeń medycznych?

Tutaj jest strona wspomnianej organizacji : https://www.certifiedmedicalinterpreters.org/

Pokrótce przedstawiłem, jak może wyglądać artykuł „na temat” tłumaczeń stworzony przy pomocy sztucznej inteligencji, przy braku naturalnej inteligencji pomysłodawcy.